Jeśli jesteś właścicielem tej strony, możesz wyłączyć reklamę poniżej zmieniając pakiet na PRO lub VIP w panelu naszego hostingu już od 4zł!

patryk411 Rss

Dziesięcina – błogosławieństwo czy przymus?

5

Category : Książki religijne

Będąc jakiś czas temu w księgarni katolickiej rzuciła mi się w oczy niewielka książeczka Katolicy a pieniądze. Nie myśląc długo zakupiłem ją sobie, bo sprawa finansów jest dość istotna i każdego z nas dotyczy, chociaż w Kościele bardzo mało się o tej kwestii mówi. Być może dlatego, że Kościół i pieniądze to temat drażliwy jak wyczytamy to z jednego z rozdziałów książki.

Bardzo mile zaskoczyła mnie ta pozycja a to głównie z dwóch powodów. Jednym z nich a zagadnieniem dziesięciny, którym tutaj się zajmę.

Po pierwsze powiedzmy sobie czym jest dziesięcina. Otóż dziesięcina jest pewną daniną składaną Bogu, która zapewnia człowiekowi błogosławieństwo o czym zapewnia nas Pismo Święte:

“Przynieście całą dziesięcinę do spichlerza, aby był zapas w moim domu, a wtedy możecie Mnie doświadczać w tym – mówi Pan Zastępów – czy wam nie otworzę zaworów niebieskich i nie zleję na was błogosławieństwa w przeobfitej mierze” (Ml 3,10)

Bóg zapewnia nas, że składając dziesięcinę sam zatroszczy się o nasze finanse “otworzy niebieskie zawory”. Czytając świadectwa ludzi stosujących tę praktykę dowiadujemy się, że rzeczywiście tak jest. Doświadczają Bożego błogosławieństwa i Bożej pomocy także tej materialnej i to nawet więcej niżby mogli się spodziewać.

Z drugiej strony dziesięcina, to sprawa wiary. Oddawać dziesiątą część swoich dochodów, to bardzo dużo, ale myślę, że to świadczy o naszej hojności serca oraz nieprzywiązaniu się do mamony. Ten określony procent sprawia, że dziesięcina dla wszystkich jest takim samym obciążeniem. Czy zarabiasz 10 tysięcy, czy 2 tysiące – zawsze jest ten sam proporcjonalny udział w dziesięcinie, dlatego jest ona sprawiedliwa. Podkreślam to, bo przeciętny chrześcijanin – jak wyczytamy również z książki – odpowie, że jest za biedny, by oddawać Bogu dziesięcinę. Tymczasem okazuje się, że biedny jest właśnie ten człowiek, który nie oddaje Bogu dziesięciny.

Tak czy inaczej temat mnie zaintrygował stąd utworzyłem bloga o edukacji finansowej, który zatytułowałem etyka pieniądza.

Pojawia się zatem pytanie jak oddać Bogu dziesięcinę? Jak napełnić spichlerze Pana? Jest to pewnie kwestia indywidualnej decyzji jednak pozwolę sobie na kilka podpowiedzi.

1. Utrzymanie kościoła
Najprostszą formą jest utrzymanie kościoła, tzn. dziesięcina jako ofiara składana np. na tacy.

“Kościół, jako ciało funkcjonujące również w warunkach materialnych tego świata, musi posiadać środki na utrzymanie i wypełnienie swojej podstawowej misji.”

Tak autor artykułu w którym porusza kwestię drażliwości finansów w kościele wyjaśnia sprawę pieniędzy w kościele

2. Pomoc ubogim
Są różne rodzaje pomocy ubogim. Możemy wrzucić coś do skarbony, możemy przelać pieniądze odpowiednim instytucjom. Myślę, że istotny w tym przypadku będzie wybór tych instytucji, bo nie każda oczywiście jest odpowiednia i godna naszego wsparcia. Podpowiem tylko, że dobrymi fundacjami są Caritas, czy Fundacja św. Alberta. I tu trzeba pamiętać, że z chrześcijańskiego punktu widzenia największą wartość, ale też najtrudniejszą, ma pomoc bezpośrednia, gdyż tutaj wyraża się chrześcijańska miłość. Np. wsparcie sąsiada, który wiemy, że nie domaga.

Comments (5)

Ważny temat. Polecam nauczanie na DVD “Błogosławione życie” – prowadzi pastor z kościoła Gateway Church, ale to, co mówi jest uniwersalne i z powodzeniem do zastosowania w życiu katolika. Dzięki za poruszenie tematu, mam nadzieję, że więcej osób zainteresuje się tym artykułem. Pozdrawiam

Dawałam dziesięcinę, a za to zostałam osobą bezrobotną i dotkniętą depresją. Chwała panu, że jest wierny swoim obietnicom

10 % zarobków,to by było 138 zł co miesiąc. Zrezygnować ze śniadań czy z biletu miesięcznego do pseudopracy? Chyba kościół faktycznie wierzy,że średnia pensja to prawie 4 tys. Wołanie o dziesięcine od biednych ludzi świadczy o braku wrażliwości lub braku kontaktu z rzeczywstością.

A gdzie tu napisane, ze KOŚCIÓŁ WYMAGA?
Bóg Ci daje taką możliwość, propozycję.. Tylko to musi wypływać z Twojej potrzeby serca, z miłości do Boga. Jeśli bedziesz dawać na siłę to bez sensu, bo nie zaufasz Bogu. A o zaufanie tu chodzi własnie.
“Nikt” – a może za chwilę dostaniesz o wiele lepszą pracę? Naprawdę opłaca się ufać Bogu.
Powtarzaj codziennie “Jezu ufam Ci, przemieniaj mnie”, a zobaczysz co się będzie działo :) Na początku jest ciężko i jakby nieszczerze, ale to się zmienia :)
Z Bogiem!

Wera – jesli ktoś ma mało z tego nie potrafi się podzielić jest więcej niż prawdopodobne, że kiedy będzie miał dużo tez tego nie zrobi…
Ja zaczęłam płacić dziesięcinę, kiedy jeszcze miałam mało, teraz mam w sam raz. Nie znaczy, że jeśli płacę to mam zabezpieczenie, bo mogą przyjść i na mnie ciężkie czasy, ale wtedy będę wiedziała, że nie jestem sama i Komu zaufałam.
Warto poczytać historie biblijne i zobaczyć jak Bóg działał w historiach życia konkretnych ludzi.

Post a comment

*
patryk411 Top