Jeśli jesteś właścicielem tej strony, możesz wyłączyć reklamę poniżej zmieniając pakiet na PRO lub VIP w panelu naszego hostingu już od 4zł!

patryk411 Rss

Generał w habicie!

3

Category : Książki religijne

Ostatnio pisałem post w którym mówiłem, że wygrałem nagrodę z newslettera Gloria24.pl. Nagrodę już dostałem a jest nią książka Generał w habicie Stanisława Zasady.
Obiecałem, że zrecenzuję książkę, co niniejszym wpisem czynię:)

Po pierwsze – z lekcji języka polskiego:) wiemy, że tytuł każdej książki coś mówi. Piszę o tym, bo podobnie jak w literaturze pięknej i tutaj nasuwa się nam pytanie, co oznacza “Generał w habicie”. Od razu mała dygresja, zobaczcie o kobiecie mówi się jak generał w rodzaju męskim! Nie tam żadna generałka, tylko właśnie generał. Pozwalam sobie na taką dygresję, bo spotykam w internecie formy żeńskie do zawodów, które są męskie i tak spotkałem przypadkowo w GW (choć nie trawię tej gazety:)) panią, która się określa socjolożka. Wziąłem udział nawet w dyskusji na innym portalu, nt. pani, która upierała się o tytuł psychologa dla określenia swojej profesji a nie psycholożki (i słusznie) Próba feminizacji nazw zawodów jest po prostu bezsensowna a tracą na tym same kobiety, bo przecież psycholog, czy też socjolog to nie to samo co psycholożka i socjolożka, które brzmią źle, a utworzone są od końcówek -ka, które to w języku polskim zazwyczaj pełnią funkcję zdrobnienia, a wyrazom nadają formę jakiegoś pobłażania. Koniec dygresji :)

Otóż Generał w habicie to nikt inny jak siostra Małgorzata Chmielewska, a tytuł wojskowy jaki jej nadano rzeczywiście jest trafny. Życie jej nie rozpieszczało, stawała przed wieloma decyzjami, które musiała podejmować a wcale nie były to decyzje łatwe i tak oczywiste jak np. wybór między wstąpieniem do klasztoru a utrzymaniem dziewczyny, którą wcześniej przygarnęła. Wybrała opiekę nad dziewczyną, która była w trudnej sytuacji (nie wstąpiła wtedy do klasztoru, zrobiła to dopiero później w stosownej chwili). Imała się różnych prac, zawsze gotowa do pomocy. Pamiętajmy, że kiedyś były inne czasy, gdzie za poglądy można było wylecieć z pracy. Straciła więc posadę nauczycielki a tutaj przed nią taki wybór: dziewczyna – klasztor. Teraz opiekuje się ludźmi z marginesu np bezdomnymi w Żochcinie, mają tam teraz nawet własną przetwórnię, jednak początki nie były łatwe. Jak sama mówi, opiekuje się bezdomnymi, ludźmi z marginesu, realizuje dosłownie ideał chrześcijański, z egoizmu, bo nie potrafi przejść spokojnie obok biedaka, gdy ten cierpi niedostatek, co wtedy powie Jezusowi? Jak będzie mogła zasnąć ze spokojnym sumieniem?

Jest to więc kobieta-generał, bo wprowadza w życie naukę Chrystusa dosłownie, aż do końca, nie tak trochę by mieć czyste sumienie jak to czasem miewamy rzucając grosz do skarbony. Jest to kobieta czynu, nie tam jakiegoś rewolucyjnego, lecz tego Bożego, by zatroszczyć się o tego, kim nikt się nie zainteresuje bo jest brudny, ma wszy, jest zapijaczony. Jednocześnie kobieta, która twardo stąpa po ziemi!

Książkę czyta się niezwykle łatwo i przyjemnie, jest to właściwie opowiadanie o siostrze i o Wspólnocie Chleb Życia, które prowadzi, bo wątki się mieszają, a to mamy jakieś informacje o dzieciństwie siostry, przeplatane wydarzeniami i sytuacjami różnych ludzi, którzy znajdują schronienie we wspólnocie. Wątki w dalszej części ksiązki są dopowiadane, dzięki czemu uzyskujemy coś co mogłoby pretendować do miana literatury pięknej dlatego, jeśli ktoś lubi czytać literaturę, to znajdzie coś dla siebie.

Comments (3)

Nie zastanawiałam się nigdy poważnie nad tego typu wyrazami, o których piszesz. GW nie kupuję, bo szkoda mi pieniędzy, skoro mogę przeczytać w sieci, ale ostatnio nie mam na to czasu :)
Myślę, że każdy ma swój Boży dar docierania do jakiejś grupy ludzi. Jedni dobrze radzą sobie z bezdomnymi, inni z dziećmi czy młodzieżą, a jeszcze inni ze starszymi osobami – każda z tych grup potrzebuje chrześcijan, którzy będą w stanie nie tylko im pomóc, ale i przekazać prawdy Ewangelii. Nie każdy jednak radzi sobie z tym dobrze, a robienie na siłę pewnych rzeczy kończy się tylko zgorzknieniem i zniechęceniem. Różnorodność darów łaski jest wielka i naprawdę trzeba szanować tych, którzy idą za głosem Ducha Świętego – bo do tego trzeba naprawdę mądrości i odwagi. Pozdrawiam :)

Jak najbardziej masz rację Zim…, Nie chodzi o to, by każdy robił to samo. Na tym polega mądrość Boża, że każdego do czegoś innego przeznacza. Tam gdzie jest jakaś luka, brakuje miłości, tam powinno być wypełnione Bogiem, dlatego Bóg jednych wysyła do bezdomnych, innych do biznesmenów a jeszcze innych do zwykłych ludzi po to by wszystkim głosić Dobrą Nowinę. :)

generałów w habicie jest o wiele wiecej -nie tylko w tytule książki.Poczytaj ,,Dziurawy kajak i Boże Miłosierdzie Jana Grzegorczyka czyta sie jednym tchem pozdrawiam

Post a comment

*
patryk411 Top