Jeśli jesteś właścicielem tej strony, możesz wyłączyć reklamę poniżej zmieniając pakiet na PRO lub VIP w panelu naszego hostingu już od 4zł!

patryk411 Rss

Naturalne planowanie rodziny

6

Category : Etyka

Krytyka NPR-u z namaszczeniem głoszona przez niektórych lekarzy, środowisko farmaceutyczne i masowe środki ma swoje źródło w przyjęciu utylitarnej koncepcji etycznej.

Przeglądając ostatnio internet związany z NPR zauważyłem dwie tendencje. Pierwsza, to pozytywny stosunek do naturalnej metody (ta pochodziła głównie ze stron związanych z wiarą), a druga tendencja – krytyczna – przedstawiała NPR na równi z metodami antykoncepcyjnymi uznając NPR za najmniej skuteczny i w rezultacie ryzykowny sposób antykoncepcyjny.

Takie przedstawienie Naturalnej metody planowania rodziny nie jest zgodne z prawdą. Zastanawiając się z czego to może wynikać doszedłem do wniosku, że problem leży na gruncie etycznym. Społeczeństwa takie jak nasze coraz bardziej charakteryzuje konsumpcyjny, wygodnicki tryb życia, co przekłada się na to, że prymatem staje się utylitaryzm. Przypomnę, że utylitaryzm jako koncepcja etyczna polegała na użyteczności, tzn., że dobre, użyteczne jest to, co przynosi “szczęście”, radość jednostce lub społeczeństwu. Nie trzeba chyba dobitnych przykładów, by wykazać, że taka koncepcja dobra i szczęścia jest udziałem naszego społeczeństwa a nie dobra godności ludzkiej na drodze personalizmu. Oczywiście, łatwo udowodnić po personalizmie błędy i niewystarczalność utylitaryzmu, jednak tutaj się nie będę tym zajmował.

Największą barierą jest brak chęci zrozumienia przez niektórych ludzi istoty Naturalnego Planowania Rodziny i różnicy jaka tkwi między tą metodą regulacji poczęć a metodami antykoncepcyjnymi. Jest to o tyle dziwne, że przecież każdy uczciwy człowiek dąży do poznania prawdy. Tutaj tymczasem na sprawę etyczną w ogóle nie zwraca się uwagi a przecież nie jest obojętnie moralnie w jaki sposób dochodzi się do celu. Ktoś kto kupił samochód nie jest obojętny sposób w jaki go zdobył. Jeśli kupił go, bo dobrze zarabia i po prostu stać go na niego, to ma to inną wartość moralną niż kogoś kto ukradł ten samochód. Tymczasem współczesny świat zdaje się nie pytać o środki, lecz najważniejszy jest cel. Jeśli w jednym jak i drugim przypadku chodzi o niedopuszczenie do poczęcia to nieważne są okoliczności jakie temu towarzyszą, ważny jest cel.

Pozwolę przytoczyć sobie jeszcze kilka argumentów moralnych za książką ligi małżeństwo małżeństwu, które są tu uzasadnione. Dzięki nim metoda planowania rodziny ukazuje się jako zgodna z naturą i planem Boskim.

1. Naturalność NPR polega na tym, że planowanie rodziny odbywa się bez środków chemicznych, zastępczych a jedynie wykorzystując predyspozycje biologiczne kobiety, a więc w taki sposób, że można to określić jako naturalne.

2. Wstrzemięźliwość okresowa jaką zakłada Naturalne planowanie rodziny rozwija osobowość, bo rozwija altruizm, samokontrolę, która jest niezbędna w każdej dziedzinie naszego życia. Ponad to trzeba pamiętać, że są sytuacje np. chorobowe w których wymagana jest wstrzemięźliwość. Ktoś kto nie umie panować nad seksualnością będzie miał tutaj poważny problem.

3. Podstawy biblijne – Pismo Święte potępia antykoncepcję czego przykładem jest 38 rozdział Księgi Rodzaju w którym Onan odbywa stosunek przerywany “… ilekroć zbliżał się do żony swego brata, unikał zapłodnienia”. W komentarzu Biblii tysiąclecia znajduję, że dosłownie z Hebr., “i marnował je [wylewając] na ziemię” w domyśle nasienie. W oczach Bożych ten uczynek był zły, dlatego spotkała go kara śmierci ze strony Boga.

4. Tradycja. Przeczytamy, że “Ciągłość nauczania Kościoła w sprawach wiary i moralności nosi nazwę tradycji”. Stąd zdumiewające, że od początku Chrześcijaństwa nieustannie kościół głosi, że antykoncepcja jest złem. XX wiek był czasem silnych nacisków na papieży pod tym względem, mimo to zarówno papież Paweł VI (1968), czy Jan Paweł II nie poszli za duchem czasu lecz wiernie trwali przy Słowie Bożym. Spotykali się z ostrym sprzeciwem wiernych a mimo to nie ulegli tak jak niektóre kościoły protestanckie. A im większy był sprzeciw wobec stanowiska kościoła, tym z większą mocą i stanowczością papieże głosili i podkreślali stanowisko kościoła w sposób nieomylny.

Tutaj warto się chwilę zatrzymać i wrócić do podstawowego pytania w kwestii naturalne planowanie rodziny a metody antykoncepcyjne. Kościół z mocą nieprzerwanie od początku chrześcijaństwa podkreśla, że antykoncepcja jest zła i całkowicie ją odrzuca, ale jednocześnie dopuszcza planowanie naturalne rodziny.

Skoro tak sprawa się ma to znaczy, że istnieje różnica między metodami antykoncepcyjnymi a metodami naturalnymi, różnica której nie widzą, albo nie chcą widzieć, ci którzy chcą zrównać je ze sobą wrzucając do jednego worka nazywając je po prostu jako metody antykoncepcyjne.

Comments (6)

Moim zdaniem część osób obawia się stosowania NPR, bo wbrew pozorom nie jest to metoda łatwa. Trzeba znać swoje ciało, umieć je obserwować i na tej podstawie określać fazę cyklu, w której aktualnie znajduje się kobieta. Całe szczęście z pomocą służą liczne kursy i szkolenia, które w sposób łatwy przedstawiają wiedzę na ten temat.

Antykoncepcja to temat tak stary, jak sama ludzkość. Generalnie w Biblii nie widzę potępienia środków antykoncepcyjnych – najwyraźniej jest to kwestia naszych sumień i rozumu. Mój kościół nie zakazuje antykoncepcji, jedynie zakazuje środków wczesnoporonnych i aborcji (o ile aborcję jest rozumiana jako rodzaj antykoncepcji, tak jak rozumiano ją w XIX wieku czy dzisiaj np. w Indiach), natomiast kwestia czy ktoś stosuje NPR, prezerwatywy czy pigułki – to kwestia obojętna. Co do NPR, to z kolei znam jednego lekarza który twierdzi, że owszem, ta metoda jest dobra, ALE pod warunkiem że osoby ją stosujące są całkowicie zdrowe, zdrowo się odżywiają i mają w miarę stabilne organizmy. Pozdrawiam :)

Zim, zwróć uwagę, że trudno oczekiwać, by Pismo Święte mówiło coś o prezerwatywach i pigułkach. To produkt współczesny, jednak fragment z Biblii ewidentnie piętnuje postawę Onana, który unikał zapłodnienia mimo tego, że zbliżał się do kobiety. Jak dla mnie każda metoda antykoncepcyjna podpada pod to kryterium. Nie znam się na historii antykoncepcji, ale sądzę, że stosunek przerywany jest jedną z tych metod i to najstarszych. Prezerwatywa jest sztuczną ingerencją w akt, by nie dopuścić do poczęcia. Pigułka pozwala zachować wprawdzie naturalny stosunek, ale ma wpływ na hormony. Pozwala na częsty stosunek kosztem zdrowia kobiety. Oczywiście producenci zapewniają, że są bezpieczne, zdrowe (zawsze tak zapewniali) ale miałem okazje wysłuchać konferencji po której mocno się dziwiłem jak takie destrukcyjne rzeczy można propagować. Jak Dla mnie to wszystko po to, by wykluczyć możliwość poczęcia dziecka a stworzyć sobie okazje do “wolnej miłości” bez żadnych konsekwencji, czy moralnego rygoru. Zauważmy, że jedyne co tu się liczy to przyjemność.
W tym przypadku ktoś mógłby powiedzieć, że NPR jest taką metodą antykoncepcji, bo przecież poznanie cyklu kobiety pozwala na zbliżanie się do niej w dni niepłodne i w ten sposób pozwala unikać poczęcia dziecka. Powiem tak, że jest to prawda i nieprawda. Wiemy, że rzeczy z których korzysta człowiek moralnie są obojętne. To dopiero człowiek przez nadanie pewnej intencji powoduje, że daną rzecz może wykorzystać dobrze lub źle. Podobnie jest ze sprawami seksu i NPR. Jeśli ktoś wykorzystuje biologiczny cykl po to, by w czasie niepłodnym móc sobie pozwolić na seks np. z każdym. Z jakimś takim podobnym kierunkiem świeckim się chyba spotkałem. NPR by nie było metodą antykoncepcyjną powinno spełniać kilka warunków jednak nie będę tutaj ich opisywał:)
Olu – masz rację. Poznawanie cyklu na początku jest trudne i stąd ta obawa. Jednak w miarę poznawania go okazuje się, że takie trudne jednak wcale nie jest. Na pewno NPR wymaga okresowej wstrzemięźliwości i stąd chyba główna obawa.
Pozdrawiam serdecznie :)

Jestem w 100% za npr. Nie widzę sensu truć się tabletkami. Dzięki Cyclotestowi- monitorowi cyklu, poznałam wspaniale swoje ciało. Czuję się zdrowsza i dobrze zabezpieczona, przed niechcianą ciążą.

Npr to metoda dla małżeństw, które z ważnych przyczyn nie mogą przyjąć kolejnych dzieci. W przeciwnym razie jest wyrafinowaną formą antykoncepcji i naprawdę wyrażenia typu “dobrze zabezpieczona przed niechciana ciążą” na blogu katolickim brzmią upiornie! “Niechciana ciąża”? Boże, co za antykoncepcyjna mentalność.
mama trójki (nie jestem z neo, tylko zwykłą katoliczką.

Pani Barbaro zgadzam się z panią. Dziwię się jak bardzo antykoncepcyjna mentalność jest udziałem wielu osób. Pozdrawiam serdecznie

Post a comment

*
patryk411 Top