Jeśli jesteś właścicielem tej strony, możesz wyłączyć reklamę poniżej zmieniając pakiet na PRO lub VIP w panelu naszego hostingu już od 4zł!

patryk411 Rss

O Świętym Kościele i świętych

2

Category : Święci

Dziś pozwalam sobie na przypomnienie pewnych podstawowych spraw głównie z myślą o odwiedzających bloga protestantach. Mówimy często, że Kościół jest Święty ale co to znaczy, że jest Święty? Mówimy, że Kościół jest świętą społecznością grzeszników. Wszyscy uświęcamy się dlatego, że sam Bóg jest święty.

Niektórzy sądzą, że świętość polega na moralnej doskonałości, stąd oburzają się, że skoro Kościół jest święty to dlaczego tyle grzechów w nim? dlaczego papieża nazywa się Ojcem Świętym skoro nie każdy papież jest święty? itd.

Ale zastanówmy się na czym polega świętość, czy rzeczywiście na moralnej doskonałości jak wielu sądzi?

Bardzo często znani święci mieli życie bardzo grzeszne, dalekie od Chrystusa aż do momentu kiedy go spotkali. Tak było w przypadku Szawła, św. Augustyna, czy np. Karola de Foucaulda ale także wielu innych.

Po drugie jeśli prześledzimy pisma każdego ze świętych łatwo dostrzeżemy, że oni ciągle widzą w sobie niedoskonałą Miłość do Pana, ciągle się oskarżają. Owszem nie grzeszą już grzechami, które określamy jako ciężkie, które mają to do siebie, że zrywają więź z Bogiem, jednak nie są wolni od grzechów powszednich. To co ich wyróżnia to walka duchowa.

Kiedyś myślałem dość naiwnie, że święty, to ktoś kto ma złożone ręce do modlitwy i tak w pobożnym stanie nic więcej nie robi.
Jest takie potoczne odczucie świętości, jednak gdy odkryłem, że świętość nie na tym polega, lecz na walce w wytrwaniu wierności Chrystusowi, zafascynowałem się nimi.

Święty zatem to ktoś kto dąży do Niebieskiej Ojczyzny, podejmuje walkę duchową a w życiu realizuje ewangeliczną drogę. Nie można realizować ewangelii w życiu jeśli wpierw nie podejmuje się walki duchowej, nie można mieć prawdziwej więzi z Bogiem jeśli człowiekowi z łatwością przychodzi popełnianie grzechów ciężkich a im większa więź tym bardziej osoba nie chce popełniać żadnych grzechów.
Świętość nie polega na doskonałości moralnej, bo i wielu może by się znalazło, którzy moralnie w opinii publicznej są nienaganni, np. chodzą do kościoła, nic złego nie robią (jak to niektórzy się usprawiedliwiają). Przypomina mi się w tym momencie dulszczyzna i to co związane z moralnością XIX wieku. Jednak “dobre” prowadzenie się, jeszcze nie gwarantuje świętości, potrzebna jest relacja do Boga. Wszyscy jesteśmy powołania do świętości dlatego świętość to nie luksus lecz wymaganie. Stąd Jan Paweł II dla podkreślenia tej prawdy tak wielu wyniósł na ołtarze.

Trzeba jeszcze powiedzieć, że święty, to ktoś kto promieniuje miłością Boga, widać z daleka, że realizuje ewangeliczne ideały. Świeci żyją pośród nas i nie każdy zostanie wyniesiony na ołtarze bo i nie oto chodzi. W wyniesionych świętych do chwały ołtarzy kościół przedstawia szczególne wzory dla naśladowania. Stanowią także bogactwo kościoła. Ileż to szkół modlitwy, ile doświadczeń duchowych dzięki których dziś możemy pewne rzeczy lepiej rozumieć.
Kościół nigdy nie uznaje nikogo świętym dlatego, że jest porządny, uznaje jedynie tych w których dzieła wskazują na działanie Boże.

Comments (2)

Nareszcie nadrabiam zaległości :)
Co do świętości – świętym rzeczywiście jest każdy, kto duchowo nawrócił się do Boga. Choćby to o czym pisali apostołowie, kierują swoje listy do “umiłowanych świętych”. To byli ludzie z krwi i kości. A co do beatyfikacji JP2… Nie chcę się kłócić, ale ogólnie nie zgadzam się z tym, ponieważ tylko Bóg może kogoś uznać świętym – świętym czyli oddzielonym duchowo od świata (hagios oznacza nie tylko święty, ale i oddzielony). A człowiek? Człowiek jest słaby i nie ma prawa dyktować Bogu warunków. Pozdrawiam :)

Kościół ma swoje sposoby na zbadanie świętości :)
Świętymi zostają ci, którzy przypominają prawdę, w których w szczególny sposób ujawnia się Boże działanie. Tacy święci są bogactwem Kościoła. Nie mamy wątpliwości, że JP II był ściśle złączony z Chrystusem. Możemy dostrzec to z jego mądrości, z jego nauczania, które czuć było coś więcej niż tylko mądrość ludzką. A jakie bogactwo wnosi JP do kościoła? Można by wiele zapewne pisać, ale wspomnę, że jest twórcą teologii ciała, która dla wielu jest jedynym argumentem wobec kultury śmierci. Ciekawe, że pewien teolog powiedział, że w pełni nauczanie papieża będziemy mogli zrozumieć dopiero za ileś tam lat. W tej chwili nie jesteśmy w stanie do końca go zrozumieć. Pozdrawiam:)

Post a comment

*
patryk411 Top