Jeśli jesteś właścicielem tej strony, możesz wyłączyć reklamę poniżej zmieniając pakiet na PRO lub VIP w panelu naszego hostingu już od 4zł!

patryk411 Rss

Religija/Etyka w szkole…

7

Category : Etyka

Zaczął się wrzesień i powraca temat dotyczący religii/etyki w szkole. Zdążyłem przejrzeć nagłówki niektórych stron internetowych by się o tym przekonać.

W tym wszystkim nie mogę zrozumieć jednej rzeczy a mianowicie problemu znalezienia nauczyciela dla zajęć z etyki, którego szkoła ma zapewnić. Czy zajęć z etyki nie mogliby prowadzić księża i katecheci? Jako teolodzy są również dobrze wyszkoleni w filozofii i to lepiej niż inni nauczyciele. O ile mi wiadomo filozofia na studiach humanistycznych traktowana jest powierzchownie, natomiast na teologii na równi właśnie z teologią.

Mało tego, na etyce można by prowadzić zajęcia z personalizmu, który choć jeden z rożnych kierunków w etyce, jednak najlepszy, bo da się nim wyjaśnić więcej i lepiej niż w pozostałych kierunkach, czyli daje nam więcej możliwości a ponad to idealnie wpisuje się w doktrynę katolicką (choć ten kierunek nie powstał na zamówienie Kościoła i nie jest próbą dostosowania się do jego nauki)

Zatem mamy właściwie nauczycieli gotowych do przeprowadzenia tych zajęć a sami uczniowie na tym by skorzystali i to bardzo, bo ci co nie chcą religii, mogli by poznać naukę Kościoła od innej strony, mieli by naukowe, racjonalne argumenty przemawiające za stanowiskiem Kościoła w wielu kwestiach, może dzięki temu, ci którzy są uczciwi w swoich poszukiwaniach bardziej zbliżyliby się do prawdy, do Boga.

Comments (7)

Patrząc na to z boku – można zrozumieć, że ludzie niewierzący mogą się obawiać, że pod pozorami etyki – będzie nauczana jednak religia. Spróbuj pomyśleć, co czułbyś, gdyby etyki miał nauczać jakiś duchowny islamski?

A ja się nie zgodzę tutaj z Tobą Patryku. Religia w szkole może być, ale na pierwszej lub ostatniej lekcji, tak żeby dzieciom innowierców lub niewierzących nie robić kłopotu bo przecież nie w każdej szkole jest świetlica albo coś takiego, gdzie by można usiąść i np. poczytać. Ja pamiętam miałam w liceum fantastycznego nauczyciela etyki – potrafił prowadzić lekcje tak, że nawet tych którzy zupełnie nie interesowali się filozofią – to się zainteresowali, czasem też omawiał z nami kontrowersyjne tematy, na przykład aborcja albo wojny. Prowadził też dla chętnych zajęcia z religioznawstwa.
Natomiast moim zdaniem księży w szkołach powinien opłacać Kościół, z pieniędzy wiernych którzy chcą aby księża byli w szkołach, a nie jak zwykli nauczyciele z podatków. To samo dotyczy też duchownych innych kościołów czy religii.

Dziękuję marzatela za komentarz jednak Twoja argumentacja nie do końca mnie przekonuje. W tej obawie dostrzegam raczej uprzedzenie, choć niewierzący zazwyczaj deklarują, że są otwarci. No nie zawsze to prawda a jeśli tak, to tym bardziej powinni konfrontować swoje poglądy.

Zimbabwe, dopiero teraz odpowiadam na Twój komentarz, wcześniej niestety nie mogłem. Nie twierdzę że etykę powinni prowadzić tylko księża i katecheci. Zwróciłem tylko uwagę, że mówienie o braku kadry jest dla mnie dziwne i tak jak mówisz zgadzam się w pełni, że takie lekcje mogą być bardzo interesujące z nie księżmi.
Swoją drogą słyszałem kiedyś, że wprowadzono etykę do pewnej szkoły dość sporej. Miały być to zajęcia dla wszystkich, którzy nie chcą chodzić na religię. Etykę wprowadzono na ostatniej godzinie lekcyjnej i okazało się, że z całej szkoły zebrało się zaledwie kilku uczniów, którzy chodzili na te zajęcia. Tak sobie myślę, że ten problem jest przesadnie jak zwykle rozdmuchany a dlatego, że religię traktuje się jak nie przedmiot i właściwie nie wiadomo po co jest. Dlatego sądzę, że warto pomyśleć nad wprowadzeniem stopni z religii.

Problem w tym Patryku, że w wielu szkołach nauczyciel religii jest jeden, względnie dwóch (jeśli masz po 4 klasy w szkole na każdym poziomie, to daje to 12 klas * 2h religii = 24h, co daje etat[18h] i 1/3 etatu). Nauczyciel może maksymalnie pracować 1,5 etatu. Stąd moje szacunki na temat liczby katechetów.

Jeśli w szkole katecheta jest jeden, to musiałby oprócz religii, prowadzić tyle samo godzin etyki. Równolegle się nie da (bo zakładam, że daru bilokacji jeszcze nie posiada), a zatem musiałby przepracować w danej szkole 2 i 2/3 etatu – a tyle mu nie wolno. Ergo: w tym wypadku Twój pomysł z tym samym nauczycielem odpada.

Zatem twój pomysł mógłby zadziałać dopiero kiedy katechetów jest co najmniej dwóch. Jednak nie we wszystkich szkołach jest taki komfort i nie każdy nauczyciel lubi przekraczać etat.

Nie traktuj tego komentarza wojowniczo :) Ja po prostu lubię krytykować (nie mylić z krytykanctwem), bo dobra krytyka pomaga na ulepszanie pomysłów.

Dziękuję Olu za ciekawy komentarz. Masz rację, organizacyjnie byłby to problem, pewnie dość spory, choć jeśli założymy, że etyka i religia będą do wyboru, klasy można łączyć, w efekcie tych samych uczniów podzielimy na dwie kategorie, to godzin na religię i etykę będzie tyle samo, co do tej pory chodziło tylko na religię. Wiem, moja propozycja jest skomplikowana i pewnie bardzo trudna do przeprowadzenia organizacyjnie:)

Zapraszam do odwiedzenia mojego bloga poświęconego etyce w szkole:http://lekcje-etyki.blogspot.com/

Pozdrawiam!

Post a comment

*
patryk411 Top