Jeśli jesteś właścicielem tej strony, możesz wyłączyć reklamę poniżej zmieniając pakiet na PRO lub VIP w panelu naszego hostingu już od 4zł!

patryk411 Rss

Czym jest świętość?

2

Category : Rozważania

Świętość to nie luksus, a obowiązek chrześcijanina – często słyszymy. Jednak co to znaczy tak naprawdę być świętym? Nie jest to doskonałość pod względem moralnym jak wyjaśniałem w ostatnim poście. Jest za to dążeniem za nauką Chrystusa, naśladowaniem Jego i miłość do Boga. Taka świętość jest możliwa przez codzienne przeżywanie Ewangelii. Ostatnio do głowy przyszła mi taka myśl w porównaniu Chrystusa z ludźmi, których uznajemy, że mają nam szczególnie coś po powiedzenia w żuciu duchowym, czyli świętymi.

Zobaczmy przykład. Chrystus w ewangeliach jawi się jako reformator, ale nie jako reformator, który mówi, które obyczaje i praktyki pobożne są złe, których nie należy stosować, bo oddalają od Boga, ale jego reformatorskość polega na zaakcentowaniu prawdy o miłości i miłosierdziu, które były zawarte w prawie, choć może nieco przytłumione i przez ludzi niejednokrotnie zaniedbywane. W końcu Jezus przyszedł nie po to, by znieść prawo, ale po to by je wypełnić. Przypomnijmy, co mówi Jezus: “To należało czynić a tamtego nie zaniedbywać” (Mt 23,23-24) wyrzucając faryzeuszom, że przykładają większą wagę do rzeczy zewnętrznych niż do “sprawiedliwości, miłosierdzia i wiary”. Jezus nie mówi, że zewnętrzne znaki, zwane często praktykami pobożnymi są złe. Mówił, że trzeba patrzeć na sprawy ważniejsze, a więc sprawy ducha, które praktyki zewnętrzne jedynie wyrażają, choć tych zewnętrznych nie należy zaniedbywać. Chrystus nigdy nie występował przeciw prawu i świadczy o tym cała Ewangelia, bo faryzeusze niejednokrotnie decydowali się na podstęp po to, by Go pochwycić na herezji. Musieli w końcu skazać Jezusa uciekając się do fałszywych oskarżeń, inaczej nie mogliby tego zrobić.

Podobnie w przypadku świętych tak jak np. św. Katarzyna ze Sieny, która nie obawiała się upominać papieży, duchownych w imieniu Chrystusa o tym, co do nich należy. Jej postawa mogła i zresztą była odbierana jako zuchwałość, tym bardziej, że była to kobieta. Tamte czasy kobietom nie dawały tyle prawa, co dziś. Dlatego tym bardziej ściągnęła na siebie wielu nieprzyjaciół, którzy może bardziej uwagę zwracali na to, co zewnętrzne, pozorne, nie zaś na to, co dobre i sprawiedliwe. Jednocześnie trwała w nauce Kościoła. Była więc reformatorką, dziś byśmy powiedzieli, że mediatorką, której doktrynalnie nic zarzucić nie było można, choć swoim postępowaniem robiła niezłe zamieszanie.

I taka chyba jest właśnie świętość, że wymyka się schematom, temu co pozorne, zapomniane, zasklepione w skorupie, by przypomnieć, to co ważne.

Comments (2)

Kiedyś słyszałam taką historię:
Pewien ksiądz podczas kazania zapytał ludzi:
- Kto chce być zbawiony? -
W kościele podniósł się las rąk.
Ksiądz uśmiechnął się i powiedział:
- To ładnie że tylu chce być zbawionymi. A teraz zadam inne pytanie: kto chce być świętym? –
Podniosły się dwie, trzy ręce. Ksiądz skwitował to tak:
- Dziwne, przecież zadałem to samo pytanie. -

Świętość to miłość, tylko tyle i aż tyle…

Post a comment

*
patryk411 Top