Jeśli jesteś właścicielem tej strony, możesz wyłączyć reklamę poniżej zmieniając pakiet na PRO lub VIP w panelu naszego hostingu już od 4zł!

patryk411 Rss

Jak mierzyć Wartość człowieka?

1

Category : Rozważania

Zainspirowany ostatnio wpisem Zimbabwe “Szacunek-wartość zapomniana przypomniał mi się jeden fragment z książki którą kiedyś czytałem. Książka to “Jak mówić, aby ludzie słuchali”. Nie chcę jej tutaj recenzować, czy mówić o czym ona jest, lecz przytoczę jeden fragment, który zrobił na mnie ogromne wrażenie.

Otóż pewnego naukowca w XVI wieku znaleziono w kanale. Był brudny i przewieziono go do szpitala, tam lekarze rozmawiając po łacinie (sądzili, że ten biedak nic nie zrozumie) zastanawiali się co z nim zrobić, czy użyć jakiejś nowej techniki medycznej dla niego, więc jeden rzekł do drugiego:

“Czy uważasz, że powinniśmy przeprowadzić taką operację na tej nędznej bezwartościowej istocie?”

na co ten biedny, brudny naukowiec miał odpowiedzieć:

“ważycie się nazywać bezwartościowym człowieka za którego umarł Chrystus?”

To co uderzyło mnie w tym fragmencie, to niesamowite poczucie własnej wartości. W swoich myślach mam dwa obrazki związane z poczuciem własnej wartości. dziś możemy raczej obserwować ludzi, którzy są zakompleksieni na skutek zranień, czy jakiś innych jeszcze powodów. Wątpią zatem w własną wartość. Z drugiej strony widzę ludzi, którzy są zapatrzeni w siebie i wszystko traktują z własnego punktu widzenia, są pępkiem świata wobec którego wszystko i wszyscy muszą krążyć.

W analogicznej sytuacji do przedstawionego przykładu, człowiek zakompleksiony na takie słowa lekarzy jeszcze bardziej zamknął by się w sobie, bo potwierdziły się jego przypuszczenia o własnej bezwartościowości. Z kolei egocentryk, który nadmiernie podkreśla swoją wartość zaraz zaczął by się burzyć na lekarzy, pisać skargi, petycje np do Unii Europejskiej, bo przecież pogwałcono jego prawo jako jednostki, wolność. Taki człowiek do głębi poczuł by się mocno urażony.

Tymczasem przykład tego naukowca uderza mnie szczególnie, bo widzę tutaj postawę pokory i szacunku do samego siebie a przyczyną tego nie jest ani własna zasługa, ani próba zbudowania własnej wartości na tytule naukowym, ani zaspokojenie potrzeb własnego ego, lecz odniesienie się do Chrystusa jako gwaranta ludzkiej godności. Skoro sam Bóg umarł za mnie, to znaczy, że nie mogę być bezwartościowy. Sam fakt, że zostałem w ten sposób odkupiony jedynie dzięki Bożej Miłości, bez własnej zasługi powinien rodzić we mnie szacunek dla samego siebie. Problem współcześnie jest chyba to, że my nie zawsze wierzymy w Bożą Miłość, dlatego powątpiewamy nieraz we własną wartość.

Comments (1)

Tak, to właśnie czyni w nas Chrystus – przemienia nas tak, że nie jesteśmy już egocentrykami z nadmiernie wybujałym ego, ale też nie czujemy do siebie nienawiści. Kim jest człowiek, że go nawiedzasz? – pyta psalmista. Człowiek ma dużą wartość dla Boga, nawet jeśli jest ubogi, chory czy słaby. Bóg wywyższa tych, którzy są w błocie, aby zawstydzić mocnych i tych, którzy uważają się za czystych.

Post a comment

*
patryk411 Top