Jeśli jesteś właścicielem tej strony, możesz wyłączyć reklamę poniżej zmieniając pakiet na PRO lub VIP w panelu naszego hostingu już od 4zł!

patryk411 Rss

Wiersze Twardowskiego

7

Category : Poezja religijna

Ostatnio zdarzało mi się przejeżdżać niedaleko Żbikowa (dostrzegałem z daleka kościół), dzisiejszej dzielnicy Pruszkowa w której ks. Jan Twardowski był wikariuszem. Wtedy pisał wiersze, które później miały podbić serca wielu osób.

Tak sobie myślę, że ks. Twardowski i wiersze jakie pisał w odbiorze jego czytelników często jawią się jako lekkie, proste, humorzaste, błahe, pozbawione wysokiego ton, takie dobre w sam raz dla dzieci i dojrzałych osób, które tęsknią za czasami dzieciństwa.

Tymczasem bardzo lubię wiersz Do świętego Franciszka w którym nazywając Franciszka patronem zoologów i ornitologów – zapewne przez wzgląd na umiłowanie przyrody przez tego świętego z Asyżu – zadaje mu pytanie – dlaczego?


    dlaczego żubr jęczy
    jeleń beczy
    lis skomli
    wiewiórka pryska
    kos gwiżdże

i takich wyliczeń jest aż 17. Trochę dużo :) Trzeba pamiętać, że Twardowski pisał wiersze bardzo krótkie, raczej rzadko długie i zazwyczaj bardzo rozbudowane przez, co zbliżał się do formy prozatorskiej.

Mnie najbardziej zainteresowały cztery ostatnie wersy:

    człowiek mówi śpiewa i wyje
    tylko motyle mają wielkie oczy
    i wciąż jeszcze tyle przeraźliwego milczenia
    które nie odpowiada na pytania

To ciekawe, że po obszernym zestawieniu pytań kierowanych do świętego następuje dopiero pod koniec zapytanie o człowieka i co ciekawe, to jedynie człowiekowi zostały przydane aż dwie funkcje: śpiewa i wyje. W zasadzie te funkcje mogą odnosić się do jednej czynności, bo przecież o czyimś śpiewie, który nie podoba się nam powiemy, że ta osoba wyje, to jednak mimo skrótowości wiersza, oszczędności w słowach, nadaniu człowiekowi więcej funkcji niż innym zwierzętom pozwala mi domyślać, że następuje powoli przejście ze świata zwierzęcego do świata ludzkiego, które jest znacznie bogatsze oraz, które jest pełne niuansów, bo przecież jedna ta sama czynność może mieć różne intencje i w różny sposób zostać wyrażona. Takie jest bogactwo świata człowieka, które nie zna żadne zwierzę.

    Tylko motyle mają wielkie oczy

w kontekście wcześniejszego wersu sugerują jakby wyrzut, że tego brakło człowiekowi. Choć świat człowieka jest bardzo subtelny, to jednak jest ograniczony pod względem wzroku. Nie wszystko jest w stanie dostrzec, stąd tym mocniej brzmią dwa ostatnie wersy:

    i wciąż jeszcze tyle przeraźliwego milczenia
    które nie odpowiada na pytania

Człowiek staje wobec tajemnicy, którą nie zawsze na co dzień dostrzega, ale ta tajemnica przecież jest. Tą tajemnicą jest sens istnienia, sens człowieka, który przecież jest cielesny, to jednak nie całkiem należy do świata cielesnego. Tajemnica, której człowiek nie jest w stanie przejść, poznać powoduje “przeraźliwe milczenie”. Nie wiem jak wam, ale dla mnie zestawienie tych słów w swoich sąsiedztwie jest bardzo mocne, bo to paradoks. Milczenie samo w sobie jest pozbawione jakiejkolwiek domieszki mowy. To po prostu cisza a tutaj ta cisza staje się przeraźliwa właśnie dlatego, że tajemnica zakryta przed człowiekiem nie “odpowiada na pytania”. Świat jest bardzo złożony, możemy sporo powiedzieć o warunkach biologicznych ale pytanie o właściwe człowiekowi dociekania, które wykraczają po za materialny horyzont nie odpowiadają jednoznacznie.

Jest to wiersz, który zdaje sprawozdanie z przerażającej sytuacji człowieka w świecie. Twardowski wiersze jego takie jak ten zupełnie inaczej pokazują nam autora niż zazwyczaj dominuje w ludzkiej świadomości.

Chciałem tylko pokazać tym przykładem, że znany ksiądz-poeta nie tylko pisał wiersze błahe, proste, ale te naprawdę poważne, z tematyką istotną, bo sprawa tajemnicy, sensu człowieka to jak najbardziej istotny temat w sztuce, nie tylko w literaturze.

Comments (7)

Ja też lubię wiersze Twardowskiego. Ale najbardziej podoba mi się jego cytat: “Spieszmy się kochać ludzi, tak szybko odchodzą”. Pozdrawiam :)

Nie uważam żeby była to poezja lekka, prosta, humorzasta i błaha. Wiele z jego wierszy ma w sobie głębię, do której jednak nie każdy czytelnik potrafi dotrzeć. A prostota – to tylko sposób Ks. Twardowskiego aby tego czytelnika zatrzymać przy tym, co ma mu do powiedzenia.
“Śpieszmy się kochać ludzi” – może jest najbardziej rozpowszechnione, ale Ks.Twardowski bardzo wiele miał nam do powiedzenia. To wspaniałe, że można w jego wierszach odkrywać tyle duchowego bogactwa.

Bez kaplicy

Jest taka Matka Boska
co nie ma kaplicy
na jednym miejscu pozostać nie umie

przeszła przez Katyń
chodzi po rozpaczy
spotyka niewierzących
nie płacze
rozumie
Ks.Jan Twardowski

Pytam

Jak uprościć wszystko zapłakać
jak nie szukać innego siebie
jak nie wiedzieć w sam raz i za dużo
ani trochę już i zupełnie
jak biedronkę osłonić ręką
jak patykiem rysować wzruszenie
jak Jezusa przybliżyć tym wszystkim
którym dzisiaj zgłupiało sumienie

Ks.Jan Twardowski

Zapomniałam dodać, że jeszcze podoba mi się wiersz “Rachunek dla dorosłego”.

Ten wiersz napisałam dla Ks. Jana. Był bardzo wzruszony. Korespondowałam z nim. To nie tylko wspaniały poeta, ale także człowiek.

JAN OD BIEDRONKI

ks. Janowi Twardowskiemu
Jest Ktoś
Kto przez dziurkę od klucza poezji
Lub szparę w płocie raju
Pokazał mi
Matkę Bożą
W bluzeczce w kropki
Jak mamę w kuchni nad garnkami
Zatroskanego Józefa nad pustym portfelem
(A tu trzeba uciekać do Egiptu)
Osiołka upartego
Choć Dzieciątko z Mamą takie lekkie
Aniołki rozbrykane
Jak dzieciaki po deszczu
Świętego Piotra kiwającego palcem
Okruchy raju rozsypane wokół nas
Przez dobrego Boga
Który nie chciał wyganiać z raju
(Ale Ewa się uparła
Żeby być na swoim
I nie utyć na wiecznych wczasach
Od wiecznego wypoczynku)
Kwiaty tęczowo piękne – uśmiechy Boga
Rozsypane w trawie
Zabawne dudki i kosy
Śpiew ptaków co zapomniały
Że tu raju nie ma
Że kocha TEN CO SAMYM DOBREM
Choć my tacy w kratkę
BOGA DOBREGO JAK CHLEB
Magdzia od Fiołków

Post a comment

*
patryk411 Top